korektor kamuflujący

Korektor kamuflujący

W tym odcinku chciałabym pokazać Wam jak można sprytnie zakamuflować kilka niedoskonałości naszej cery. Przed nami korektor kamuflujący w kolorze lekko zielonkawym, matowy.

I rzeczywiście firma Lily Lolo stworzyła coś do zadań specjalnych. Faktycznie działa :)

Kolor korektora jest lekko zielonkawy to pozwoli pięknie zakryć popękane naczynka, zamaskować zaczerwienienia. Można spróbować zakryć wypryski. Moje naczynka nie są mocno popękane, ale miewam podkrążone oczy i zaczerwienione płatki nosowe, zdarza się też wyprysk. Po porannej toalecie, która polega na umyciu twarzy zimną wodą i wklepaniu odrobiny ulubionego kremu nanoszę pędzlem odrobinę korektora na miejsca, które chcę ukryć, zamaskować. Czasami kilka warstw, ale bez przesady.

Po chwili jak kilka kropek zielonych jest dobrze widocznych, a miejsca problemowa zamaskowane nakładam krem BB. Efekt jest świetny.

korektor kamuflujący

Lekko zielonkawy kolor

Konsystencja korektora jest jedwabista, wspaniale nanosie się na miejsca, które wymagają korekcji, nie osadza się w bruzdach i zmarszczkach, o ile oczywiście nie zarzucimy grubych warstw.

Pamiętajmy o strzepnięciu nadmiaru korektora z pędzla, aby nie osypywał nam całej twarzy niepotrzebnie. Dużym plusem tego mineralnego kosmetyku jest jego wydajność. Naprawdę starcza na długo, dlatego nie powinna nas przerażać cena. Poza tym jest to kosmetyk mineralny, nie zawiera zbędnych chemicznych dodatków, zawiera tlenek tytanu, który pełni funkcję naturalnego filtra przeciwsłonecznego, mikę , która fantastycznie odbija światło dlatego efekt maskowania niedoskonałości jest na wysokim poziomie oraz tlenki żelaza.

Mając pod ręką taki wynalazek w naturalny sposób zrobisz kamuflaż swoim wypryskom, zaczerwienieniom, popękanym naczynkom i dalszy ciąg makijażu będzie już tylko skończonym dziełem.

Produkt możesz kupić tutaj: https://ziel-ona.pl/strona-glowna/260-korektor-mineralny-kamuflujacy-blush-away-lily-lolo.html

Serdecznie polecam i zapraszam na następny odcinek o minerałach, tym razem wybiorę cienie :), ale wspomnę jeszcze o korektorze zółtym, do czego warto go użyć.